...czyli Gotka w wielkim mieście...
Blog > Komentarze do wpisu
Awangarda matrymonialna

Atrakcyjna (choć zależy dla kogo), wysoka (choć zależy do czego porównać), spokojna (choć nie zawsze), cierpliwa (ale do czasu), naturalnie ruda Gotka poplątana mentalnie pozna Pana...

…a ów Pan niech tylko nie nosi różowych koszul i kremów do twarzy nie używa. Niech będzie męski, a nie wychuchany, jak porcelanowa laleczka, bo po co mi taki delikatny panien w domu? Niech ma jakieś porządne hobby, a najlepiej kilka, żeby się sobą zajął, kiedy ja się zechcę zająć sobą. Żeby miał swoje życie i dał mi mieć swoje, co by nas wspólna harówka 24/7 po miesiącu nie zabiła. Żeby zakupów nie lubił, jak i ja nie lubię, ani posiadania dzieci, jako priorytetu nie wyznawał (Matka Polka - inny adres…). Niech nie będzie wyznawcą wspólnego majątku, bo miłość miłością, a kasa kasą i niech wie, że nic tak nie poprawia relacji międzyludzkich, jak wspólna kampania w jakiejś brutalnej strzelance (godzę się nawet przegrywać, bom strzelec dzielny lecz marny, toteż uciecha dla Pana podwójna).

I niech Pan od czasu do czasu z chłopakami gdzieś wyjdzie, wyjedzie, co bym sobie babski wieczór zrobić mogła, ale jak wróci niech uciech cielesnych nie unika, bo mu walizki wystawię przed drzwi.

Niech nawet będzie świrem, ale żeby nie był nudny…

Jacyś chętni? ;-)


 


piątek, 24 czerwca 2011, siadeh


Liczniki internetowe